wtorek, 10 maja 2011

Simien

Większość powierzchni Etiopii to Wyżyna Abisyńska. Wysokości 2000-2500 m n.p.m.
Najwyższy szczyt Ras Dashen ma 4620. Szczytów powyżej 4000m jest dwadzieścia.
Podczas wyjazdu miałem okazję na krótki treking w górach Simien. Kilkugodzinny marsz pierwszego dnia, nocleg w górach na wysokości ponad 3000m i powrót drugiego dnia.

Przystanek po drodze w góry
Photobucket

Tranzystorowe radyjko to trochę okno na świat
Photobucket

W trudnym terenie zamiast busików podstawowym środkiem lokomocji publicznej są Al-Kaidy, czyli ciężarówki. Dlaczego Al-Kaida? Podobno więcej ludzi zginęło w wypadkach tych ciężarówek niż zostało zabitych przez Al-Kaidę (oczywiście nie w Etiopii, bo w Etiopii raczej Al-Kaida swoich macek nie ma).
Photobucket

In the army now
Photobucket

Kilka górskich widoczków
Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Wieczorem przy ognisku
Photobucket

Górski "hotel"
Photobucket

Wieczorem wypiłem mocną zaparzoną tradycyjnie kawę, dlatego wczesna pobudka po prawie nieprzespanej nocy nie była miła, ale przygoda czeka...
Photobucket

Photobucket
Nasz strażnik
Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

niedziela, 8 maja 2011

Abuna Yemata

W V wieku do Etiopii przybyło dziewięciu syryjskich mnichów. Rozpowszechniali chrześcijaństwo w Królestwie Aksum. Jednym z mnichów był Yemata. Abuna oznacza święty, ojciec.

Północ Etiopii - region Tigray. Nie jest to region, który odwiedzają tłumy turystów. Po nocy w miasteczku (?) Hawzien (jesteśmy jedynymi białymi w miasteczku) wybieram się aby zwiedzić jeden z ponad setki skalnych kościołów- Abuna Yemata Guh.

Gdzieś w tych górach leży cel wycieczki.

Photobucket

Photobucket

Photobucket


Pojawiają się pierwsze trudniejsze (bardziej eksponowane) fragmenty trasy.

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Podczas krótkich postojów można podziwiać widoki

Photobucket

Photobucket

Piękne słońce, ciepło, prawie bezwietrznie. Docieramy na małą skalną platformę pomiędzy dwoma skałami.

Photobucket

Photobucket

Photobucket

W spojrzeniach wielu ludzi w Etiopii zobaczyłem to co coraz rzadziej widać w naszej kochanej Europie czyli spokój.

Photobucket

Aby dotrzeć do kościoła, trzeba się wspiąć kilka metrów. Trasa jest zabezpieczona "ekologicznymi" poręczami.

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Na koniec najciekawszy fragment. Półka skalna nad 200-u metrową przepaścią. Na szczęście w górach nie czuję jakiegoś szczególnego lęku wysokości.

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Cel wycieczki
Abuna Yemata Guh. Nie wiem czy są jakieś wiarygodne źródła mówiące o tym kiedy został wybudowany (a raczej wydrążony w skale) ten kościół. Malowidła pochodzą prawdopodobnie z XV w. Wiele zabytków Etiopii nie zostało jeszcze dokładnie zbadanych.

Chodziłem kiedyś sporo po górach , głównie w Tatrach. To miejsce było jednak inne, magiczne. Historia licząca setki lat wtopiona w piękną przyrodę.
Czy można się dziwić mnichom, że setki lat temu wybrali takie miejsce ?
Czy ich skromne życie w takim magicznym miejscu było mniej przyjemne
niż nasze ? XXI wiek, widok z okna na ponure bloki, deszcz za oknem przez połowę roku, stres w pracy, przemoc i komercja wylewająca się z ekranu TV....chyba zostanę mnichem pustelnikiem.

Photobucket

Photobucket

Z synem księdza, który w zastępstwie ojca otworzył nam kościół.

Photobucket

Z naszym przewodnikiem w przedsionku kościoła

Photobucket

Widok z kościoła w przestrzeń

Photobucket

Baptysterium.
Zaniesienie dziecka do chrztu do takiego kościoła wymagało jakiegoś wysiłku.

Photobucket

Czy było to najpiękniejsze miejsce jakie odwiedziłem w życiu?

poniedziałek, 2 maja 2011

Etiopia 2011 _ kawa

W czasie gdy w Polsce nasi prapradziadowie owinięci w skóry uganiali się za dzikim zwierzem, w Etiopii delektowano się już kawą. Podobno kawa znana jest od I tysiąclecia p.n.e.

Moje pierwsze zetknięcie z etiopska kawą to śniadanie w hotelu po przylocie do Addis Abeby. Spodziewałem się normalnej "kawy hotelowej" czyli napoju, który  kolorem bardziej przypomina herbatę i smakuje jak popłuczyny po myciu ekspresu. Już widok nalewanej do filiżanki kawy zwiastował, że to będzie prawdziwa KAWA - mocna i aromatyczna i tak było.


Kawiarnia na lotnisku
Photobucket

W kawiarni nie tylko kawa jest zjawiskowa.
Photobucket

Mała urocza kawiarenka, gdzieś na północy Etiopii
Photobucket

Przyrządzanie kawy metodą tradycyjna (góry Siemen), czyli:
- mycie
- prażenie
- rozbijanie ziaren 
- parzenie
Photobucket

Photobucket 

Kawiarnia nad jeziorem Tana
Photobucket 

Mini kawiarnia obok wodospadów Nilu Błękitnego
Photobucket 

więcej o kawie http://www.pozegnanie.com/?menu=galeria&id=5&page=1

Etiopia 2011_ Gelady

Etiopia nie jest rajem dla zwierząt. Większość kraju to góry, a na nizinach zwierzęta muszą "rywalizować" o terytorium z 80 mln Etiopczyków. Jeśli chce się obserwować słonie, lwy i inne piękne zwierzęta jedzie się do Kenii, Tanzanii, Botswany czy RPA. Program wyjazdu obejmował krótki treking w górach Siemen. Podczas tego trekingu trudno było nie zauważyć małp Gelad (Dżelad) występujących tylko w górach Etiopii.

Photobucket

Niesamowite było pierwsze wrażenie.
Pole pełne skubiących trawę małp.
Photobucket

Photobucket

Photobucket

Obserwowanie z kilku-kilkunastu metrów małp zajmujących się albo jedzeniem, albo iskaniem się nawzajem, to coś co wciąga. Mógłbym tak spędzić cały dzień.



Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket