W czasie gdy w Polsce nasi prapradziadowie owinięci w skóry uganiali się za dzikim zwierzem, w Etiopii delektowano się już kawą. Podobno kawa znana jest od I tysiąclecia p.n.e.
Moje pierwsze zetknięcie z etiopska kawą to śniadanie w hotelu po przylocie do Addis Abeby. Spodziewałem się normalnej "kawy hotelowej" czyli napoju, który kolorem bardziej przypomina herbatę i smakuje jak popłuczyny po myciu ekspresu. Już widok nalewanej do filiżanki kawy zwiastował, że to będzie prawdziwa KAWA - mocna i aromatyczna i tak było.
Kawiarnia na lotnisku
W kawiarni nie tylko kawa jest zjawiskowa.
Mała urocza kawiarenka, gdzieś na północy Etiopii
Przyrządzanie kawy metodą tradycyjna (góry Siemen), czyli:
- mycie
- prażenie
- rozbijanie ziaren
- parzenie
Kawiarnia nad jeziorem Tana
Mini kawiarnia obok wodospadów Nilu Błękitnego
więcej o kawie http://www.pozegnanie.com/?menu=galeria&id=5&page=1
